Objawy PROGRAM CINDI przyczny. Czym jest Niezakaźnych, który powstał z inicjatywy Światowej.

Czy pomocne?

Program CINDI leczenie

Definicja PROGRAM CINDI: CINDI - Program Zintegrowanej Profilaktyki Chorób Niezakaźnych, który powstał z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia w ramach strategii "Zdrowie dla wszystkich do roku 2000". Polska bierze w nim udział od 1992 r.- Panie Profesorze, na co najczęściej umierają Polacy?W naszym państwie najczęściej umiera się na skutek chorób układu krążenia (powyżej 50% wszystkich zgonów), kolejną powodem są dolegliwości nowotworowe (ok. 20% zgonów), a również zgony wywołane wypadkami, urazami i zatruciami (które stanowią niecałe 10% wszystkich zgonów). Te wszystkie powody określamy mianem przewlekłych chorób niezakaźnych. W Polsce i w większości państwoów europejskich wywołują one ((powyżej 3/4 wszystkich zgonów. Uważane jest, iż w wielu sytuacjach można im zapobiegać dzięki skutecznym działaniom profilaktycznym.- Czy rzeczywiście możemy wpływać na częstość tych chorób? Czy prawdą jest znane stwierdzenie, iż lepiej zapobiegać niż leczyć?Tak, jest na to sporo dowodów. Wydaje się, iż to jest najwłaściwszy, najskuteczniejszy i etyczny sposób postępowania. Z reguły działania profilaktyczne są bardzo efektywne i ekonomiczne, tzn. przynoszą spore korzyści przy relatywnie niewielkich nakładach finansowych. W Stanach Zjednoczonych np. dzięki działaniom zapobiegawczym i skuteczniejszemu leczeniu częstość zgonów na skutek chorób układu krążenia pomniejszyła się o (((powyżej 40%. Znakomitym odpowiednikiem tu jest również Finlandia. W okresie ostatniego seminarium organi-zowanego poprzez polski program CINDI dowiedzieliśmy się, iż częstość śmierci na skutek dolegliwości niedokrwiennej serca minimalizuje się tam o 7% rocznie, a więc pośrodku ostatnich 5 lat obniżyła się o 35%!- W czasie gdy w Polsce medycynie zapobiegawczej - co najmniej w mediach - poświęca się niewiele uwagi. Jeśli już, to to są najczęściej apele specjalistów: kardiologów, onkologów i tak dalej Obawiam się, iż każdy z nich widzi sprawę tylko poprzez pryzmat swojej specjalności.Rzeczywiście tak się w Polsce dzieje, iż zbyt krótką kołdrę finansową każdy próbuje ciągnąć w swoim kierunku, używając bardzo głośnych i słusznych argumentów. Odnoszę wrażenie, iż skromne w sumie środki finansowe nie trafiają do tych jednostek i instytucji, które potrafiłyby zastosować je w sposób najlepszy, a więc z największym skutkiem dla poprawienia stanu zdrowia całego społeczeństwa.- Czy z tego wynika, iż złotówka wykorzystana na zapobieganie da większy sukces niż ta sama złotówka przeznaczona na leczenie?Jako doktor z ((((powyżej 20 - letnią praktyką uważam, iż środki finansowe należy przeznaczać zarówno na leczenie, jak i zapobieganie. W Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdzie precyzyjnie liczy się opłaty na ochronę zdrowia, stwierdzono, iż każdy dolar zainwestowany w działania zapobiegawcze przynosi dwa dolary zysku na skutek zmniejszania się umieralności i zachorowalności. W rezultacie działania zapobiegawcze nie kosztują, tylko są opłacalne ze społecznego punktu widzenia.- Odnoszę niestety wrażenie, iż polscy lekarze przywiązują małą wagę do działań zapobiegawczych, ograniczając się do przepisywania tabletek.Starsze i średnie pokolenie lekarzy nie zawsze rozumie celowość i potrzebę działań profilaktycznych. Uważają to za znacząco gorszy rodzaj działań medycznych. Młodsi koledzy są natomiast zafascynowani spektakularnymi sukcesami, a więc leczeniem szpitalnym przy łóżku pacjenta, i nie zawsze interesują ich znacząco powolniejsze działania zapobiegawcze... Lecz jeżeli środowisko lekarskie nie zainteresuje się w większym stopniu promocją zdrowia, zrobią to inne ekipy zawodowe, takie jak środowisko pielęgniarskie, przedstawiciele wielu dziedzin humanistycznych: socjolodzy, psycholodzy czy nawet dziennikarze. W państwach rozwiniętych ekonomicznie i przodujących pod względem ochrony zdrowia działania zapobiegawcze, realizowane poprzez lekarzy, uważane są za nobilitujące w środowisku lekarskim i bardzo dobrze wynagradzane.- Próbą zmiany tej sytuacji jest program CINDI, którego polskiej części jest Pan dyrektorem. Czy może go Pan przybliżyć?CINDI to skrót od nazwy w języku angielskim - Countrywide Integrated Noncommunicable Diseases Intervention, a więc Program Zintegrowanej Profilaktyki Chorób Niezakaźnych. to jest program Światowej Organizacji Zdrowia, którego realizację rozpoczęło w latach 80. osiem państwoów, głównie zachodnioeuropejskich. W tej chwili program ten obejmuje 24 państwa Europy Zachodniej i Środkowowschodniej i Kanadę i Izrael. Założeniem programu jest pomniejszenie umieralności i zachorowań na przewlekłe dolegliwości niezakaźne, w pierwszej kolejności dolegliwości układu krążenia i nowotworowe, a więc interwencja skierowana na najczęstsze powody umieralności, w szczególności przedwczesnej.- A jak program jest wykonywany w warunkach polskich?W tej chwili 17 ośrodków w naszym państwie związanych jest z realizacją programu CINDI. Do najlepszych, w najwyższym stopniu aktywnych rejonów należą Ostrów, Kalisz, Pabianice, Chorzów, Cieszyn i Łódź. Ocenia się tu poziom czynników ryzyka i zachowania zdrowotne w danej społeczności lokalnej. Obejmuje się drogą losowania znaczącą grupę osób (około 2500), u których kontroluje się poziom ciśnienia tętniczego, poziom cholesterolu, ciężar ciała, ocenia się sposób żywienia, palenie tytoniu, aktywność fizyczną i tak dalej To służy do postawienia wstępnej diagnozy.- Czy analizując tak zgromadzone dane, można powiedzieć, iż dogoniliśmy już Europę, czy także jesteśmy daleko w tyle?Muszę powiedzieć, iż nie wygląda to aż tak źle. Z badań i danych wynika, iż przeciętny poziom cholesterolu czy wartości ciśnienia tętniczego w naszym społeczeństwie są niższe niż na przykład w Niemczech, Finlandii czy na Węgrzech.- Jednak średnia długość życia w naszym państwie jest niższa niż w takich krajach.Wynika to z faktu, iż znacząco więcej palimy i jesteśmy mniej aktywni fizycznie. Istotną rzeczą tu jest nie jeden czynnik ryzyka, lecz sporo tego typu czynników, których szkodliwe efekty mogą się sumować u jednej osoby. W polskim społeczeństwie odsetek osób z sporą liczbą czynników zagrożenia jest, niestety, niepokojący (15 - 20%).- Co zatem jest następnym etapem działania w ramach programu CINDI?kolejnym etapem są działania interwencyjne. Tam, gdzie to jest niezbędne, wprowadza się leczenie, a również skuteczne działania profilaktyczne. Bardzo sporą rolę w nauki zdrowotnej i promocji zdrowia mogą i powinni również odgrywać przedstawiciele innych zawodów, czyli nauczyciele, dziennikarze, a również politycy, samorządy lokalne.- Czy biorąc pod uwagę to, co mówił Pan przedtem o lekarzach, próbuje się wychować nowe pokolenie medyków odmiennie oceniających problem profilaktyki zdrowia?Robimy to od wielu lat. Łódzka Akademia Medyczna była chyba pierwszą uczelnią w państwie, która wprowadziła nowoczesny program nauczania medycyny zapobiegawczej i dlatego od kilku lat absolwent łódzkiej uczelni kończy studia z odpowiednią znajomością tej ważnej dla promocji zdrowia dziedziny. spore nadzieje pokłada się także w nowocześnie kształconych lekarzach rodzinnych.- Nawet idealny doktor nie pomoże, gdy sami będziemy szkodzić własnemu zdrowiu. Jakie wg Pana są główne grzechy popełniane poprzez Polaków przeciwko zdrowiu?Z całą pewnością na pierwszym miejscu należy wymienić palenie tytoniu, które wprawdzie minimalizuje się stale (i to jest bardzo spory efekt działań zapobiegawczych w Polsce), lecz nadal należymy - pod względem ilości wypalanych papierosów - do światowej czołówki. Jesteśmy również niestety leniwym narodem. Przeprowadzaliśmy ostatnio międzynarodowe badania z udziałem 6 państwoów i okazało się, iż Polacy wykazują zdecydowanie najniższą aktywność fizyczną, w szczególności w ćwiczeniach typu sportowego. Pod tym względem znacząco odstajemy od większości państwoów europejskich. to jest poważny problem, ponieważ prowadzi do nadwagi, otyłości, niekorzystnych zmian ciśnienia tętniczego i składu lipidów krwi. Następna kwestia to niewłaściwe odżywianie Polaków - aczkolwiek zaszło tu, co należy podkreślić, sporo korzystnych zmian. Spożywamy w tej chwili więcej warzyw i owoców, a mniej tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, w szczególności do smarowania pieczywa. Jednak w dalszym ciągu można mieć zastrzeżenia do metody żywienia się Polaków.- A jak Pan ustosunkuje się do powszechnie reklamowanych w środkach masowego przekazu smakołyków?Wszystkie te chipsy, czy także słodycze, jak batony czekoladowe, zawierają spore ilości tłuszczów szkodliwych dla organizmu ludzkiego. Reklama takich rzekomych smakołyków jako zdrowy sposób odżywiania się dzieci i młodzieży jest barbarzyństwem. Nadwaga i otyłość jest niestety w Polsce zjawiskiem dość powszechnym.- Co powinniśmy jeść w większych ilościach niż dotychczas?Każdy dorosły człowiek powinien spożywać w celach profilaktycznych nie mniej niż 600 g warzyw i owoców na dzień. Przewarzająca część z nas tego nie czyni, chociaż owoce i warzywa są w miarę niedrogie i dostępne. Warto również spożywać w większej ilości pokarmy zawierające wiele błonnika, a więc pieczywo z tak zwany grubego przemiału, razowe, kaszę gryczaną (obfituje w magnez!), produkty bogate w wapń, jak jogurty i kefiry. By poprawić sobie samopoczucie, możemy od czasu do czasu wypić kieliszek wina, w szczególności czerwonego.- Czy Pana zdaniem aktywność fizyczna może nas np. uchronić przed osteoporozą, i to w sposób bezpieczniejszy niż leczenie hormonalna?W dużej mierze tak. W profilaktyce osteoporozy aktywność fizyczna jest bardzo istotna, podobnie jak w profilaktyce nadwagi, otyłości czy zaburzeń lipidowych.- Dieta, ćwiczenia, rezygnacja ze słodyczy... Zdrowy styl życia może wydawać się niektórym drogą pełną wyrzeczeń.Chciałbym podkreślić, iż ludzie, którzy w sposób konsekwentny prowadzą zdrowy styl życia, nie mają nadwagi i otyłości, systematycznie wykonują co najmniej min. program ćwiczeń fizycznych - mają w późniejszym wieku zaskakująco dobry stan zdrowia. Obserwuje się wręcz sukces biologicznego odmłodzenia, który sięgać może 10, a nawet 20 lat. Osoba 70-letnia pod względem sprawności i wyglądu przypomina 50-latka. to jest bardzo optymistyczne przesłanie. Zdrowy styl życia zwyczajnie się opłaca.- Dziękuję za rozmowę. *** Cele CINDI Główne cele CINDI to promocja zdrowia i zapobieganie najczęściej występującym chorobom. Szczególną uwagę zwraca się tu na nadciśnienie, zaburzenia składu lipidów krwi, ograniczenie palenia, zmianę nawyków żywieniowych. Program wykonywany jest między innymi poprzez bezpośrednie wpływ na społeczeństwo ( na przykład szkolenia i badania przesiewowe pracowników, włączenie odpowiednich treści do programów szkolnych) i na pracowników służby zdrowia
Skomentuj, zadaj pytanie lekarzowi:
Opinie, pytania i komentarze 0
  • Zostań pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis.