Objawy TO KRZYCZY POWIETRZE przyczny. Czym jest jakimś poziomie części drogi oddechowej skutkuje.

Czy pomocne?

To "krzyczy powietrze" leczenie

Definicja TO "KRZYCZY POWIETRZE": Zatrzymanie oddechu w trakcie snu wskutek obturacji na jakimś poziomie części drogi oddechowej skutkuje bezdech. Jego następstwa mogą być groźne dla zdrowia, a nawet życia, tym bardziej iż chorzy dotknięci bezdechem nie są tego świadomi.- Panie Profesorze, rozpoznanie zespołu snu z bezdechem dla laika brzmi niepokojąco i tajemniczo. Co tj. właściwie za dolegliwość?Trudno podać najprostszą definicję. Myślę, iż można byłoby określić to następująco - w okresie snu dochodzi do zatrzymania oddychania wskutek zatkania drogi oddechowej. Zamknięcie to wywołane jest zapadaniem się jej ścian. Może to nastąpić na różnym poziomie - od nosa do samej krtani. Niebezpieczeństwo bazuje na tym, iż osoby dotknięte bezdechem nie wiedzą o tym, a bywa to schorzenie bardzo niebezpieczne.- Co może być przyczyną, iż dochodzi do obturacji drogi oddechowej?powody bywają różne. Mogą to być na przykład polipy nosa, krzywa przegroda nosa, mała żuchwa, która przyczynia się do tego, iż język w trakcie snu jest cofnięty do tyłu, zatykając drogi dla obiegu powietrza. Owo zatkanie może manifestować się w okresie snu chrapaniem. Ważna jest również konfiguracja części miękkich podniebienia. w trakcie wdechu, kiedy w drogach oddechowych panuje ujemne ciśnienie, części miękkie mogą się zapadać, powodując obturacje (zatkanie); podobna przypadek ma np. miejsce w wężu gumowym, w którym panuje ujemne ciśnienie.- Jakie mogą być skutki zatkania drogi oddechowej?Chorzy w okresie snu wdychają znacząco mniejszą liczba powietrza. Jeśli jeszcze dodamy, iż to jest powietrze zanieczyszczone, to proszę sobie wyobrazić, jak niewiele tlenu dostaje się do płuc. Pomniejszona wentylacja jest więc powodem przewlekłego niedotlenienia, a skutki są poważne, chociażby w układzie krążenia, w układzie sercowo-płucnym, nerwowym - np. dolegliwość wieńcowa, zaburzenia rytmu serca, nadciśnienie tętnicze. Oprócz tego charakterystycznym symptomem jest nadmierna senność pośrodku dnia.- Panie Profesorze, czy mógłby Pan wyjaśnić naszym czytelnikom, dlaczego pacjenci z zespołem snu z bezdechem są pośrodku dnia nadmiernie senni?Otóż sen złożona jest z kilku faz. Epizody bezdechu występują w tej fazie, która przynosi nam wypoczynek. Niedotlenienie wywołane bezdechem wywołuje w organizmie reakcję obronną - wybudzenie, przejście do innej płytszej etapy snu. Wobec tego sen tych chorych jest nieefektywny, złożona jest z zasypiania i budzenia. Dwie trzecie czasu normalnie przeznaczonego na sen tracą oni na zasypianie i wybudzanie, a tylko jedna trzecia to sen skuteczny, przynoszący odpoczynek. Mimo iż poświęcają wiele czasu na sen, są niewyspani. W dzień są więc spragnieni snu, co sprawia, iż nie są zdolni do jakiegokolwiek wysiłku fizycznego albo intelektualnego. Oni zwyczajnie marzą o jednym - tak aby się dobrze wyspać.- Kiedy powinniśmy podejrzewać u siebie tę chorobę i kto jest nią w niebezpieczeństwie?Na pierwszy rzut oka tylko specjalista może ocenić, który ze zgłaszających się pacjentów ma zaburzenia oddychania w trakcie snu. Lekarzowi, który nie zajmuje się tym schorzeniem na co dzień, trudno jest czasami postawić diagnozę. Zawsze jednak należy zwracać szczególną uwagę na osoby z polipami nosa, krzywą przegrodą, małą żuchwą i pacjentów chrapiących w trakcie snu. Musimy także pamiętać, iż symptomy bezdechu rozwijają się bez pośpiechu i podstępnie. Pełnoobjawowy zespół snu z bezdechem może rozwijać się latami.Czy można wyodrębnić grupę ryzyka, a więc osoby, które najprawdopodobniej mogą cierpieć na zespół snu z bezdechem, a o tym nie wiedzą?Muszę powiedzieć, iż definicja ekipy ryzyka tu jest bardzo szerokie, może ono dotyczyć w zasadzie wszystkich. Jednak w pierwszej kolejności chorują mężczyźni.Każdy z nas, przechodząc poprzez kanał rodny matki, napotyka twarde części tego kanału, co może być powodem skrzywienia miękkiej przegrody nosa. Mężczyznom przegroda ta trudniej się później prostuje. W ekipie ryzyka znajdują się także osoby nadużywające alkoholu, palące papierosy i osoby otyłe. Nie mniej jednak opinie specjalistów, czy otyłość w tym przypadku jest sprawą pierwotną, czy wtórną, są podzielone.Niewątpliwie w ekipie ryzyka znajdują się także osoby z zaburzeniami rozwoju twarzoczaszki, które są przecież dziedziczne. w okresie badania pacjenci regularnie potwierdzają, iż tata chrapał, dziadek chrapał, co było poczytywane za dowód zdrowego snu i dobrego zdrowia. to jest przeświadczenie kompletnie błędne. Chrapiąc, żyjemy gorzej.Chrapanie jest gdyż sygnałem przeszkody dla powietrza w drogach oddechowych. Powinno więc nas zawsze niepokoić. Powietrze przedziera się wtedy poprzez przeszkodę i daje nam charakterystyczny sygnał. Ono "krzyczy", iż nie może się swobodnie przedostać.Schorzenie tj. w miarę dopiero co zdefiniowanym zespołem. Czy należy rozumieć, iż przedtem nie byliśmy tego świadomi, czy może, jak sporo innych chorób, jego stworzenie spowodował rozwój cywilizacji? zwyczajnie nie byliśmy świadomi, iż istnieje taka jednostka chorobowa. Nie potrafiliśmy jej rozpoznać i zakwalifikować. Nie wiedzieliśmy, iż chrapanie jest tak istotnym sygnałem.Okazuje się, iż od bardzo dawna ludzie cierpią na skutek bezdechu. W swojej powieści "Klub Pickwicka" Dickens opisał zespół snu z bezdechem, na który cierpiał tytułowy bohater. Dlatego więc regularnie schorzenie to tytułujemy zespołem Pickwicka. to jest stara jednostka chorobowa, tylko teraz odżywa na nowo, a jej symptomy potrafimy właściwie kojarzyć.Cywilizacja z pewnością także nie tu jest bez winy. Mam na myśli pośpiech, masowe palenie papierosów, nadużywanie alkoholu. Alkohol jest szczególnie niebezpieczny. Sprawia on mianowicie, iż rozluźniają się mięśnie i w trakcie snu droga oddechowa łatwiej się zapada, a więc można powiedzieć, iż alkohol wyzwala bezdech. Jeżeli nawet pacjent chrapie, lecz nie ma bezdechów, to po alkoholu niebezpieczne bezdechy mogą zostać spowodowane. Jednym wyrazem alkohol przyczynia się do procesu chorobowego.- Panie Profesorze, powiedział Pan, iż regularnie pacjenci nie są świadomi swojego schorzenia. Jak więc można rozpoznać chorobę?rozpoczyna się zazwyczaj od wizyty u lekarza nie samego chorego, a jego "partnera łóżkowego", który skarży się na chrapanie towarzysza swojego snu. Nie chodzi mu jednak tylko o samo chrapanie, to nie jest główny problem. Zaniepokojony jest, ponieważ słyszy, iż ta druga osoba przestaje oddychać. Chcąc mu pomóc, budzi go. Nie wysypia się więc, bo czuwa, aby przerwać okresy bezdechu, które są czasami bardzo długie; dochodzą nawet do dwóch min..Wyobraźmy sobie, iż nurkujemy pod wodą. Ile jesteśmy w stanie wytrzymać bez zaczerpnięcia powietrza - 15-30 sekund. W czasie gdy rekordzista, który ma bezdechy, potrafi nie oddychać powyżej 2 minuty. to jest bardzo niebezpieczne, dla jego mózgu i całego organizmu.- Czy istnieją jakieś obiektywne badania, które pomagałyby rozpoznać zespół snu z bezdechem? Czy doktor opiera się wyłącznie na wywiadzie zebranym od pacjenta i jego rodziny?aktualnie na temat tego schorzenia zgromadziliśmy już znaczącą wiedzę. Dysponujemy także nowoczesną aparaturą diagnostyczną, na przykład polisomnografem, a więc urządzeniem badającym w trakcie snu sporo czynności fizjologicznych. Rejestruje on zapis EKG, EEG, ciśnienie krwi, saturację krwi tętniczej, a więc wysycenie jej tlenem. Rejestrujemy również ruchy oddechowe pacjenta. Dla lekarza ważne gdyż jest, jak w okresie snu i bezdechu przebiega czynność serca, czy zwalnia się, czy także przyspiesza, jak kształtuje się ciśnienie krwi ( sporo osób cierpi z tego powodu na nadciśnienie). Badania polisomnograficzne są na tyle skomplikowane i rozbudowane, iż podzieliliśmy je na trzy stopnie. Pierwszy (najprostszy), przesiewowy - służy do "oddzielenia" osób zdrowych od chorych. Dwa kolejne, bardziej skomplikowane, pozwalają określić zaawansowanie dolegliwości. Uważamy, iż przedtem rozpoznana dolegliwość, bez pełnoobjawowych form, jest łatwiej i szybciej wyleczalna.- Na czym w takim razie bazuje leczenie?W zasadzie to jest głównie leczenie chirurgiczne. Oczywiście podejmowane są pró aby leczenia zachowawczego. Osobom, które z przyczyn zdrowotnych nie mogą się poddać operacji, proponujemy specjalne pompy oddechowe, które utrzymują dodatnie ciśnienie w drogach oddechowych, co zapobiega obturacji. Jakie mogą być konsekwencje nie leczonej dolegliwości?w najwyższym stopniu tragicznym skutkiem pełnoobjawowego zespołu snu z bezdechem może być nawet zgon pacjenta w okresie snu. Wg statystyk amerykańskich kilkanaście tys. dzieci w wieku od 2-4 lat ginie rocznie z tego powodu. Ustala się to jako sudden infant death syndrom. U dorosłych z kolei quiet death - cicha śmierć; spał i zasnął.Mniej tragiczne, lecz bardzo uciążliwe to przewlekłe niedotlenienie. skutkuje ono przedwczesne starzenie, rozwój chorób serca i arytmii serca, nadciśnienie tętnicze.Należy tu również wspomnieć, iż nie leczeni chorzy nie są w pełni sprawni w okresie dnia, czują się śpiący i zmęczeni, tracą zainteresowanie robotą, co bywa powodem poważnych kłopotów życiowych.- Co Pan sądzi o domowych metodach walki z chrapaniem, która bazuje na przyszyciu piłeczki ping-pongowej do górnej części piżamy, ; aby uniemożliwić choremu spanie na wznak? to jest dobra sposób! Zapobiega gdyż skutkom chrapania, któremu sprzyja właśnie spanie na wznak. Chrapanie minimalizuje przecież objętość wdychanego powietrza. Niedobór nawet o 100 mililitrów na jednym oddechu może mieć już kliniczne następstwa. Podam przykład. Jeżeli wdychamy objętość powietrza około 1 litra, to na 10 oddechów brakuje nam jednego oddechu. W sumie w trakcie całego snu to są spore objętości, których brak jest powodem przewlekłego niedotlenienia. w trakcie snu na wznak, gdy otwieramy usta, język przemieszcza się do tyłu i blokuje drogi oddechowe. Radzimy więc pacjentom, ; aby zamiast na wznak starali się spać na boku lub na brzuchu. Nawyk spania na wznak jest trudny do przezwyciężenia, piłeczka zaś pomaga pacjentowi z nim walczyć. - Jak Pan Prof. szacuje, ile w Polsce osób cierpi na zespół snu z bezdechem?Myślę, iż to są spore liczby. Statystyki europejskie podają, iż to ok. 20% populacji. Nasza statystyka jest podobna.Warto zaznaczyć, iż wbrew obiegowym opiniom nasze społeczeństwo nie jest jeszcze tak otyłe jak amerykańskie. ? to jest nadzwyczajnie pocieszające, ponieważ jak wspomniałem, tacy ludzie częściej chrapią.Oczywiście muszę tu jeszcze raz podkreślić, iż aczkolwiek wiele osób chrapie, nie każdemu chrapaniu towarzyszą bezdechy. z kolei wszyscy, którzy zaczynają chrapać w młodym wieku, są kandydatami na chorych, u których w przyszłości może rozwinąć się pełnoobjawowy zespół snu z bezdechem.- W takim razie, gdzie pacjent, który jest wciąż niewyspany, chrapie i do tego jest otyły, powinien szukać pomocy?Lekarzem, który powinien opiekować się takimi chorymi, jest laryngolog. Oczywiście pacjent musi mieć skierowanie od lekarza rodzinnego. aczkolwiek staramy się przekazywać wiedzę na temat tego zespołu lekarzom pierwszego kontaktu, to zdarza się, iż nie zawsze kojarzą oni symptomy z tą chorobą.Chciałbym jeszcze wyjaśnić, dlaczego należy zwrócić się do laryngologa. Otóż oni opisali bezdech jako pierwsi, lecz - co główne - sama powód dolegliwości znajduje się obok ciała, który "podlega" laryngologowi. Wszystkie kliniki otolaryngologiczne akademii medycznych umieją rozpoznawać i leczyć zespół snu z bezdechem.- Na zachodzie Europy zwraca się sporą uwagę na problem wypadków komunikacyjnych spowodowanych zaśnięciem za kierownicą. Czy zgadza się Pan z poglądem, iż może być to efektem nie leczonego zespołu snu z bezdechem?Jak ??w najwyższym stopniu. Każdy, kto miał więcej niż dwa wypadki i nie potrafi określić ich ??powody, powinien być przebadany pod kątem tego schorzenia. - Czy w takim razie w badaniach, którym poddają się przyszli kierowcy, nie powinno się znaleźć badanie snu pacjenta?wybitny pomysł i inicjatywa, jeżeli tylko można byłoby je zrealizować w praktyce. W wielu państwach Europy, a w Ameryce już od dawna, prowadzi się takie badania.- Dziękuję za rozmowę. *** Niewykluczone, iż ( sporo kłopotów ze zdrowiem i samopoczuciem, a również naszych życiowych smutków i problemów wynika z faktu, iż w okresie bezdechu nie możemy własnego mózgu "rozweselić" właściwą porcją tlenu

Lekarza zaleca: To "krzyczy powietrze"

Definicja Gronkowcowe Zakażenia Skóry:
Co to jest zakażenia obejmujące przydatki skóry: mieszki włosowe, gruczoły łojowe i potowe.Na skórze każdego zdrowego człowieka znajdują się liczne bakterie stanowiące tak zwany stałą bądź przejściową normalną to "krzyczy powietrze" co znaczy.
Definicja Nie Zawsze Rak:
Co to jest kobiety wykrywają w swoich piersiach guzki, które są źródłem niepokoju. Obawy pogłębia łacińskie słownictwo na karteczkach z rozpoznaniem.Wykrycie guzka nie zawsze musi oznaczać, iż powstała jakaś to "krzyczy powietrze" krzyżówka.
Definicja Złamania W Osteoporozie:
Co to jest jest złamanie w wyniku osteoporozy, stawia się na podstawie charakteru urazu i jego skutków.Osteoporoza jest chorobą ogólnoustrojową, charakteryzującą się pomniejszoną masą kostną, zaburzeniem jej to "krzyczy powietrze" co to jest.
Definicja Palenie. Papierosy:
Co to jest utrzymujemy absolutny rekord świata w paleniu. Spalamy w Polsce 90 mldów papierosów rocznie za powyżej 3 miliardy dolarów. To są przeliczenia bezwzględne, na liczbę mieszkańców. W przeliczeniu tylko to "krzyczy powietrze" słownik.
Definicja Gorączka - Mechanizm Ochronny:
Co to jest się przed infekcją, reaguje podwyższoną temperaturą ciała.Utrzymanie stałej temperatury ciała jest nieodzownym warunkiem sprawnego funkcjonowania naszego organizmu. Zmiany temperatury przekraczające to "krzyczy powietrze" czym jest.
Skomentuj, zadaj pytanie lekarzowi:
Opinie, pytania i komentarze 0
  • Zostań pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis.
  • Dodano:
  • Autor: