Objawy METODA FOTODYNAMICZNA przyczny. Czym jest chemii UW. Wykładowca WAT, kierownik samodzielnej.

Czy pomocne?

Metoda fotodynamiczna leczenie

Definicja METODA FOTODYNAMICZNA: Prof. dr. hab. Alfreda Graczyk - absolwentka wydziału chemii UW. Wykładowca WAT, kierownik samodzielnej Pracowni Biochemii i Spektroskopii. Autorka kilkudziesięciu publikacji naukowych, współtwórca wielu patentów, laureatka nagród międzynarodowych, w tym Złotego Medalu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (OMPI) w 1994 r.- Pani Prof., kieruje Pani zespołem wdrażającym nową metodę fotodynamiczną, która budzi spore zainteresowanie lekarzy i pacjentów. Wkrótce dojdzie w Polsce do drugiej etapy badań klinicznych. Na czym ona bazuje?sposób fotodynamiczna (PDT - Photodynamic Therapy) bazuje na badaniu i leczeniu nowotworów dzięki odpowiednich barwników i światła o określonej długości fal. Stosujemy ją już w Polsce eksperymentalnie w kilku klinikach ok. 3 lat, a aktualnie kończy się pierwsza etap badań klinicznych.W drugiej fazie tych badań docelowo ma brać udział 30 klinik i szpitali. Prace badawcze będą ruszały etapowo i mamy nadzieję, iż do końca tego roku włączymy do nich następne placówki. Chcemy wypróbować i opracować sposób leczenia różnych rodzajów nowotworów, z których każdy ma własną specyfikę. Niezbędna jest przy tym współpraca nie tylko onkologów, lecz i neurochirurgów, ginekologów, urologów, gastrologów czy dermatologów.- Czy w innych państwach wykorzystuje się już tę metodę?Jest już dopuszczona do badań klinicznych w stanach zjednoczonych ameryki, Japonii, Kanadzie, Chinach, Australii, wszystkich państwach Europy Zachodniej, w których znajduje się w drugiej bądź trzeciej fazie badań klinicznych. Szczególne osiągnięcia w tej dziedzinie ma Japonia, gdzie przeprowadza się już trzecią fazę tych badań.Prof. D. Dolfhin, chemik z USA, znawca barwników porfirynowych i autor monografii na ten temat, twierdzi, iż ?sposób fotodynamiczna będzie główną sposobem diagnostyczną w kolejnym stuleciu.- W jaki sposób się ją stosuje? Czym różni się od znanych już sposobów diagnozowania i terapii schorzeń nowotworowych?Może być używana do dwóch celów: rozpoznawania nowotworów i niszczenia komórek nowotworowych w organizmie. Przeprowadza się ją w dwóch etapach.w trakcie pierwszego, wykonywanego w celach diagnostycznych, na początku podaje się choremu preparat będący pochodną związków porfirynowych (zwany fotouczulaczem), który selektywnie kumuluje się w tkance nowotworowej. Następnie naświetla się tę okolicę ciała promieniami lasera albo specjalnej lam-py z filtrami (o długości fali około 400 nm). Pod wpływem tego światła tkanka nowotworowa świeci czerwoną luminescencją (jak robaczki świętojańskie), co pozwala określić kształt, rozmiar i położenie zmiany nowotworowej. Mechanizm ten służy lekarzowi do przeprowadzenia diagnozy, w tym do diagnostyki śródoperacyjnej.Dzięki odpowiedniej kamerze CCD widać w narządach wewnętrznych świecące komórki nowotworowe, które wchłonęły preparat i uczuliły się na światło. Doktor może wówczas stwierdzić istnienie nowotworu w danym miejscu, określić jego granice, zaplanować sposób i zakres operacji. W ten sposób można wykryć nawet niewidoczne zmiany nowotworowe, rozpoznać drobne zdegenerowane komórki, których nie zarejestrowałby nawet tomograf komputerowy.Na obrazie fluorescencyjnym raka sutka można zauważyć nie tylko guz widoczny gołym okiem, lecz i maleńkie skupiska komórek nowotworowych, które wyglądają jak niewielkie czerwone kropeczki. Tak małe, iż nie jest ich w stanie wykryć również rezonans magnetyczny, a przecież mogą być one źródłem przerzutów.w okresie drugiego etapu (mającego na celu leczenie) miejsce, w którym zlokalizowano nowotwór, ponownie naświetla się promieniami o innej długość fali (632 nm). Promienie wnikają wówczas głębiej i niszczą nowotwór. Dlatego doktor może nie tylko zniszczyć zmianę główną nowotworu, lecz i usunąć pojedyncze chore komórki, które znajdują się wokół. W bardziej zaawansowanej chorobie podawanie fotouczulaczy i naświetlanie powtarza się kilkakrotnie.- Jaka jest skuteczność tego rodzaju terapii?Metodę fotodynamiczną można w pierwszej kolejności wykorzystywać jako metodę diagnostyczną do wykrywania inicjalnych stanów nowotworowych, a jej skuteczność jest najwyższa w pierwszym etapie dolegliwości. Jeśli nowotwór zostanie rozpoznany najpierw, a w organizmie nie ma jeszcze przerzutów, ?sposób fotodynamiczna leczy go w 100%, błyskawicznie i z minimalnym skutkiem ubocznym. Idealne rezultaty daje na przykład w leczeniu początkowego stadium nowotworu skóry ( na przykład nadzwyczajnie złośliwego czerniaka). Zmiany nowotworowe skóry umiejscowione na jej powierzchni łatwo można zniszczyć kolejnymi naświetlaniami. Im głębiej wejdą one do wnętrza tkanki, tym trudniej je usunąć.Dobre efekty uzyskuje się również w rozpoznawaniu i leczeniu nowotworów zewnętrznych narządów płciowych (srom, pochwa, szyjka macicy), tym bardziej iż terapię tę można przeprowadzać bez okaleczania pacjentki.Zaletą tego metody leczenia jest oprócz tego to, iż niszczy nowotwór w miejscu jego istnienia, nie naruszając innych narządów. A jak wiadomo, chemioterapia i radioterapia uszkadzają również zdrowe tkanki i regularnie powodują takie niepożądane symptomy, jak mdłości, wypadanie włosów czy uszkodzenia skóry.z kolei to, co jest zaletą, jest również wadą tej sposoby. Jeśli dolegliwość jest uogólniona i wystąpiły już przerzuty w układzie limfatycznym i krwionośnym, a komórki są rozrzucone po organizmie, leczenie tym metodą nie jest tak skuteczne.- Czy sprawdza się również w trudniejszych sytuacjach?Nie da się wyleczyć tą sposobem uogólnionej dolegliwości nowotworowej. lecz nawet w sytuacjach zaawansowanego nowotworu z przerzutami do węzłów chłonnych można ją wykorzystywać jako metodę paliatywną, której znaczenia również nie można lekceważyć, bo poprawia ona jakość życia chorego w ostatnim okresie.- Czy możliwe jest naświetlanie nowotworów znajdujących się wewnątrz organizmu?Tak, korzystając z aparatury endoskopowej i laserów z cienkimi światłowodami, dzięki czemu można naświetlić odpowiedni narząd zarówno w celach diagnostycznych, jak i terapeutycznych.Urządzenie to stosuje się również w diagnostyce śródoperacyjnej, ..w trakcie zabiegu chirurgicznego (( na przykład już po otworzeniu klatki piersiowej czy czaszki mózgowej). Umożliwia gdyż rozpoznanie, umiejscowienie i ocenę rozległości nowotworu, co ułatwia lekarzowi operację i minimalizuje prawdopodobieństwo pozostawienia tkanek nowotworowych.- Czy zabieg jest bolesny?Zależy to od umiejscowienia nowotworu. Jeśli znajduje się on na skórze, pacjent nie odczuwa bólu. Po zabiegu stwierdza się jedynie lekkie zaczerwienienie i obrzęk. Jeżeli nowotwór jest w miejscach bardzo unerwionych albo komórkach czuciowych, naświetlanie może wywoływać krótkotrwały ból.- W jaki sposób można podawać fotouczulacz pacjentowi?Preparat podaje się trzema sposobami. Pierwsza z nich to dożylna forma podawania, którą stosuje się w nowotworach umiejscowionych w narządach wewnętrznych. W sytuacjach widocznych nowotworów skórnych można go podać domięśniowo (śródtkankowo czy także śródguzowo), wstrzykując lek w okolicę zmian nowotworowych w trzech, czterech miejscach maleńką insulinową igiełką. Zanim rozpocznie się naświetlanie tego miejsca, pacjent musi odczekać kilka godz., by preparat został wchłonięty poprzez zdegenerowane komórki..z kolei (( na przykład w leczeniu j. ustnej czy także schorzeń ginekologicznych używa się preparatu w formie maści, która jest bardzo błyskawicznie wchłaniana poprzez śluzówkę. Dlatego nie musimy już wykonywać w tym miejscu zastrzyków.- Po jakim czasie barwnik zostaje wchłonięty i wydalony poprzez organizm?Czas wchłaniania fotouczulacza poprzez organizm jest zależny od rodzaju nowotworu, jego umiejscowienia w danej okolicy ciała i metody podania. Jeśli podajemy go dożylnie, absorpcja następuje zwykle do 24 godz., lecz zależy to od tkanki, w której nowotwór się umiejscowił. W tkance mózgowej wchłania się on trudniej i dlatego stosuje się tu zwykle większą dawkę lub stosuje śródtkankowo (już po otwarciu czaszki), co skraca ten moment. W skórze mechanizm ten trwa od 3 do 5 godz., lecz w zdrowej skórze barwnik gromadzi się ...w trakcie paru dni do kilku tygodni w zależności od jego rodzaju.Polskie fotouczulacze są usuwane poprzez organizm ze zdrowej tkanki po 4-6 dniach, ..z kolei fotofryn II wytwarzany za granicą - dopiero po 4-8 tygodniach. W komórkach nowotworowych kumuluje się powyżej 100 godz.. W tym okresie można niszczyć chorą tkankę, nie szkodząc zdrowej.- Czy wywołuje konsekwencje uboczne?Bardzo niewielkie. Jedynym skutkiem ubocznym jest nadwrażliwość skóry na światło, dlatego tuż po zabiegu pacjent powinien się chronić przed promieniami słonecznymi. Warto tu dodać, iż gdy stosujemy polskie barwniki, sukces ten mija już po tygodniu. Metodę fotodynamiczną zastosowano już u wielu pacjentów i w żadnym przypadku nie stwierdzono szkodliwości fotouczulaczy.Są one przecież produkowane z naturalnych składników, ich wytworem wyjściowym są przeterminowane składniki krwi (tak zwany masa erytrocytarna). W naszym organizmie istnieją już wytworzone systemy ich rozkładu - potrafi on je rozłożyć i wydalić z moczem i z kałem bez szkody dla różnych narządów.- Czym różnią się fotouczulacze wyprodukowane w Polsce od zagranicznych?Fotofryn II, a więc preparat produkowany i używany za granicą, jest bardzo drogi. Jednorazowa dawka dla pacjenta to wydatek 2500$. ....w trakcie leczenia zaawansowanej dolegliwości trzeba powtórzyć naświetlanie po 3-4 tygodniach, czyli kupić następną dawkę za 2500$. Nasze preparaty są znacząco tańsze.Zagraniczny preparat rozpuszcza się w lipidach (tłuszczach) i gromadzi się w tkance tłuszczowej pod skórą, co sprawia, iż przebywa dłużej w organizmie. ..z kolei polskie preparaty są rozpuszczalne w wodzie, co zapobiega kumulowaniu się w ciele i przyspiesza wydalanie z organizmu. Tak więc ostra nadwrażliwość na światło trwa tu tylko 2-3 doby, a całkowita ok. tygodnia.Trzeba dodać, iż w Polsce opracowano sporo rodzajów preparatów (jest ich powyżej dwadzieścia). Zostały one zbadane w Zakładzie Biologii Nowotworów w Centrum Onkologii kierowanej poprzez prof. Przemysława Janika, gdzie potwierdzono ich skuteczność diagnostyczną i terapeutyczną w leczeniu różnych typów nowotworów. Dlatego możemy dobrać odpowiedni preparat do określonego rodzaju nowotworu. Zagraniczny fotofryn II nie ma tak wielu pochodnych, więc jego skuteczność w różnych sytuacjach nie zawsze jest tak samo dobra.- Czy ?sposób fotodynamiczna ma szanse stać się wkrótce w naszym państwie szeroko służącą sposobem diagnostyczną i terapeutyczną?Początkowo planujemy wdrożenie tego programu w klinikach czy oddziałach, które zajmują się leczeniem różnych typów nowotworów. Następnie zespoły, które nauczą się stosować tę metodę, będą szkoliły lekarzy w następnych szpitalach.Mamy nadzieję, iż po zakończeniu programu drugiej etapy badań klinicznych i zarejestrowaniu polskich fotouczulaczy, co jest przewidziane na koniec 2003 r., ?sposób fotodynamiczna będzie powszechnie używana zarówno w diagnostyce, jak i w terapii. Dążymy również do tego, by w Polsce powstał ośrodek wczesnej diagnostyki przeciwnowotoworowej. Liczymy, iż za 6 lat ?sposób fotodynamiczna uzyska prawo obywatelstwa we wszystkich szpitalach, w których leczy się nowotwory. *** Co są to porfiryny? Substancje służące w metodzie fotodynamicznej (porfiryny, zwane również fotouczulaczami) to pochodne czerwonego barwnika krwi, a więc hemu. Wydziela się go z hemoglobiny, a następnie usuwa z niego atomy żelaza, otrzymując związek zwany protoporfiryną, który ma własności fotouczulające. Polegają one na tym, iż barwnik łatwo uczula się pod wpływem światła o długości fali 400 nm i świeci czerwoną luminescencją ( .....w trakcie diagnozy), a pod wpływem fali świetlnej długości 632 nm preparat produkuje w tkance nowotworowej czynniki toksyczne, które ją niszczą. Preparat produkowany za granicą, który uzyskał atest FDA, nosi nazwę fotofryn II. Środek opracowany poprzez polskich uczonych ma sporo międzynarodowych patentów. Opracowuje się u nas przemysłową produkcję fotouczulaczy, które do chwili obecnej wytwarzano w uczelnianym laboratorium WAT - u. Problemem jest nadal produkcja jeszcze bardzo drogiej aparatury, w skład której wchodzą: laser, komputery wysokiej klasy, kamery CCD i przetworniki obrazu. Prototypowe zestawy, o sporo tańsze niż zagraniczne, zostały wykonane w Instytucie Optoelektroniki WAT. Zdumiewające odkrycie Tak faktycznie zaczęło się od 1900 r. Do mikroorganizmów znajdujących się w wodzie uczeni dodali barwników akrydynowych (łatwo się wzbudzających), które wniknęły poprzez ich błony komórkowe do wnętrza. Zauważono, iż po naświetleniu tych mikroorganizmów światłem ultrafioletowym (w tym celu zastosowano lampę Wooda) ubarwione mikrooorganizmy ginęły. Był to pierwszy objaw, iż do niszczenia drobnoustrojów można zastosować światło. następne doniesienia o odkryciach w tej dziedzinie pojawiły się w 1924 r., kiedy to A. Polikard zreferował wyniki swoich doświadczeń we Francuskiej Akademii Nauk. Naświetlał mysz, która miała guz nowotworowy widoczny poprzez skórę, i stwierdził, iż po podaniu jej barwników porfirynowych i naświetlaniu lampą Wooda zmiany nowotworowe zaczęły znikać. Początkowo jednak doniesienie Polikarda potraktowano jako ciekawostkę. Pierwsze prace nad zastosowaniem sposoby fotodynamicznej zostały podjęte w stanach zjednoczonych ameryki w latach 60. i były prowadzone poprzez prof. R.L. Lipsona, który dostał substancję zwaną HpD (z angielskiego: Hematoporphyrin Derivative) używaną w tej metodzie. Po raz pierwszy zastosowano ją w zespole prof. T.J. Daugherty'ego w 1978 r. w stanach zjednoczonych ameryki u pacjentki z przerzutem nowotworu sutka do skóry ( a więc już w chorobie uogólnionej) Tak więc w 1999 r. minęło 21 lat od pierwszego wykorzystania klinicznego sposoby fotodynamicznej. Badania w Polsce... Prace badawcze w tej dziedzinie rozpoczęto w Polsce już w 1984 r. pod auspicjami prof. Tadeusza Orłowskiego w Centralnym Szpitalu Klinicznym Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie przy ul. Szaserów. Początkowo przeprowadzano badania przedkliniczne na zwierzętach, a w 1986 r. metodę fotodynamiczną zaczęto stosować w diagnozowaniu i leczeniu pacjentów. aktualnie szefem medycznego programu badawczego jest prof. Edward Stanowski, kierownik I Kliniki Chirurgicznej WAM i Naczelny Chirurg WP. W Polsce program jest wdrażany w następujących placówkach: w I Klinice Chirurgicznej (kierowanej poprzez prof. Edwarda Stanowskiego) i Klinice Dermatologicznej (kierowanej poprzez prof. Tadeusza Zabielskiego) Centralnego Szpitala Klinicznego Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie, w Klinice Otolaryngologii Szpitala Czerniakowskiego (kierowanej poprzez prof. Andrzeja Kukwę) w Warszawie, w Oddziale Ginekologii Szpitala Bródnowskiego w Warszawie (kierowanej poprzez prof. Jerzego Stalmachówa), w Klinice Torakochirurgii AM w Lublinie (kierowanej poprzez prof. Stanisława Jabłonkę). ...i w Japonii Spektakularne wyniki w badaniach nad skutecznością sposoby fotodynamicznej osięgnęli japońscy uczeni w 1991 r. Zastosowali ją do rozpoznawania i leczenia nowotworów w ((tak zwany badaniach skriningowych (populacyjnych), w których brało udział 20 000 osób należących do ekipy szczególnego ryzyka, czyli palacze papierosów i pracownicy przemysłu hutniczego. Po przebadaniu ich sposobem fotodynamiczną i sposobami konwencjonalnymi u 860 osób wykryto nowotwory, które nie dawały jeszcze jakichkolwiek symptomów klinicznych. Były to nowotwory j. ustnej, przełyku, płuc, żołądka i pęcherza (najczęściej występujące w tej ekipie to nowotwory tytoniozależne). 95% tych chorych wyleczono pośrodku 3-6 tygodni dzięki sposoby fotodynamicznej. 5% stanowili pacjenci z zaawansowanym nowotworem. Ich leczenie trwała o sporo dłużej, lecz była również efektywna
Skomentuj, zadaj pytanie lekarzowi:
Opinie, pytania i komentarze 0
  • Zostań pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis.